Pizzeria Łódź marzenia bezdomnego

Wiadomo powszechnie, że bezdomni sami po części winni są swojej bezdomności. Z obserwacji wynika, że mają taki status, bo wcześniej nie dbali o dobre relacje z rodziną, sąsiadami, przyjaciółmi, nie potrafili zabłysnąć troską o najbliższych, pracowitością czy okazywaniem przyjaznych uczuć. Jeśli do tego dochodzi niechlujstwo z ich strony (nie dbanie o czystość, wyniszczające nałogi) to nie mogą liczyć na pomoc z żadnej strony, i właśnie dlatego są bezdomni. Nie znaczy to, że nie mają marzeń, a czasem nawet dobrych chęci, by coś w swoim życiu zmienić. Załóżmy, że wymarzy im się pizzeria Łódź, jako taka przyjazna dla bezdomnych. O czym byłyby te ich marzenia? Na przykład mogliby pomyśleć, że tuż przed zamknięciem lokalu na pewno pizzeria Łódź ma na swoim zapleczu jakąś niesprzedaną pizzę (lub inne danie, choćby bułka z czymkolwiek), fajnie byłoby zjeść taką pyszną przekąskę, zwłaszcza jeśli dodaliby do tego odpowiedni sos i coca colę. Oczywiście nie spodziewaliby się, że zaproszą ich na pokoje do stołu, gdy ktoś cuchnie to chce się być z dala od takiej osoby a zapach taki zostaje na długo w pomieszczeniu. A, właśnie, może to by ich sprowokowało do zadbania o siebie, gdyby pizzeria powiedziała kiedyś, damy panu kiedy tylko pan zechce świeżo upieczoną pachnącą pizzę jeśli pan zadba o siebie, przyjdzie czysty i pachnący.